Przesilenie zimowe w większości kultur półkuli północnej było okazją do świętowania „odradzania się Słońca”. W starożytnym Rzymie obchodzono Saturnalia, w Persji – narodziny Mitry(bóstwa Słońca), wśród ludów germańskich – Jul, u Słowian – Święto Godowe. Na początku naszej ery przesilenie wypadało 25 grudnia według kalendarza juliańskiego. Stąd też data święta Bożego Narodzenia, które wyparło tradycyjne wierzenia.

Czas, gdy ciemność osiąga punkt kulminacyjny, od teraz dni zaczynają się robić coraz dłuższe. Nasi przodkowie uważali, że jest to moment ponownych narodzin Słońca, które odtąd zaczyna wznosić się coraz wyżej na niebie.

Czas palenia świec (można zapalić srebrną by uczcić najdłuższą noc w roku i złotą – na powitanie słońca na świecie i w naszym życiu), świątecznych uczt i nadziei, że mimo surowości zimy światło i życie przetrwają.

Czas kończenia starych spraw wraz z odchodzącym rokiem i zaczynania nowych.

Natomiast 26 grudnia czeka nas Nów… ostatni w tym roku… ale, ale… to nie będzie zwykły Nów Księżyca, ponieważ 26 grudnia czeka nas również zaćmienie Słońca!

Dobrze jest wtedy skoncentrować się na oczyszczeniu. Będzie to idealny czas na określanie intencji i wyznaczanie celów, jakie pragniemy osiągnąć w Nowym Roku. Idealny czas na nowy początek!!!

Co żegnacie, co witacie?

#jul #yule #wintersolstice #swietogodowe #burningcandles