SHORT VERSION

Jestem fizjoterapeutą, joginką, nauczycielem jogi i tancerką (też haha). Fascynuje mnie holistyczne podejście do zdrowia i człowieka, wpływ emocji na ciało oraz Medycyna Chińska. Poza jogą, tańcem i fizjoterapią, zajmuję się m. in. szeroko pojętą terapią powięzi, punktów spustowych, dry needling, TMM i jogicznym masażem tajskim. 

Uwielbiam pracę z ludźmi, a na moich zajęciach jest RADOŚNIE i UROCZO 😉

Namawiana przez wielu znajomych, pacjentów oraz uczniów postanowiłam założyć bloga, by podzielić się moim (subiektywnym) zdaniem oraz przybliżyć Wam nurtujące mnie tematy.



LONG VERSION

Mimo, iż wydaje mi się, że z pisaniem nie miewam problemów i lubię pisać, bardzo trudno było mi zabrać się za pisanie o sobie.

Jak stałam się Panią od Jogi

Jak pewnie się domyślacie jestem Panią od Jogi. Określenie to zostało mi nadane w jednym z miejsc, w których prowadzę zajęcia. Początkowo nazywał mnie tak jeden z trenerów. Jednak po jakimś czasie radosne „Pani od Jogi!” Rozbrzmiewało z ust praktycznie każdej osoby z „Zagrody” (miejsce to jest zaskakująco bliskie mojemu 💖). No i stało się… oficjalnie zostalam Panią od Jogi.


Kim jestem

Przede wszystkim jestem fizjoterapeutą i nauczycielem jogi. A może nauczycielem jogi i fizjoterapeutą? Sama nie wiem, która z tych sfer mojego życia jest bardziej dominująca lub bardziej mnie zajmuje i wypełnia. Myślę, że obie po prostu płynnie się przenikają.

Skąd joga w moim życiu

Od wielu lat zajmuję się tańcem w jego różnych formach. Kiedyś był balet, taniec współczesny, taniec brzucha, tribal bellydance, a ostatnio kizomba, semba, kuduro, afrohouse… to taniec właśnie stanowił najważniejszą część mojego życia. Do momentu, kiedy pewnego dnia swój taneczny „trening” postanowiłam uzupełnić jogą, która pochłonęła mnie bez reszty. Myślę, że ogromny wpływ na moją miłość mieli nauczyciele, których wtedy spotkałam na swojej drodze.


Mój świat teraz

Obecnie moja miłość do jogi i fizjoterapii z każdym dniem staje się coraz silniejsza. Medycyna Chińska, akupunktura oraz mówiąc ogólnie holistyczne podejście do zdrowia i życia na stałe wkroczyły do mojego życia stając się jego integralną częścią. Codziennie odkrywam jak wiele jeszcze przede mną i jak niewiele wiedziałam wcześniej. Fascynuje mnie jak wielu wspaniałych i wartościowych ludzi przynosi mi życie i jak wiele mogę się od nich dowiedzieć i doświadczyć. 


Yin i Yang

Dość niedawno w moim życiu pojawiło się coś, co na pierwszy rzut oka wydaje się stać w totalnej opozycji do jogi w jej ogólnym i powszechnym rozumieniu. 

Trafiłam do miejsca, które wciąga jak czarna dziura, motywuje i daje wiele RADOŚCI. Mimo początkowych wątpliwości (czy się uda, czy ludzie poczują radość i satysfakcję z mojego podejścia do jogi) rozpoczęłam tam pracę. I tak w moim życiu pojawił się CrossFit, a niedawno również Kettlebell. I muszę przyznać JEST MOC! (Artykuł o moim spotkaniu z CrossFitem pojawi się w części blogowej) 

I tym sposobem Yin i Yang znalazło równowagę. CrossFit, joga, kettlebell, akupunktura, dry needling, TMM, taniec, fizjoterapia, praca z ciałem, energią i umysłem… to wszystko wzajemnie przenika się i uzupełnia a energia płynie 🌺🙏🏾🕉🙏🏾🌺


Namaste

Pani od Jogi